Ćwiczenia z utraty vs. Lekcje empatii
Dyżur w SOR kilka miesięcy po wybuchu wojny. Wypadek na autostradzie, poszkodowanych jest dwoje obywateli Ukrainy. Uraz szyi i kończyny dolnej. Mężczyzna czeka już na opis tomografii. Jest bardzo zdenerwowany, chce jak najszybciej wyjść ze szpitala. Rozmawiam z nim chwilę. Opowiada, że jedzie na przejście graniczne po swoją niepełnoletnią siostrę, która ucieka z Ukrainy. Tylko on może ją odebrać. Pytam, w którym miejscu siostra będzie przekraczać granicę. W Zosinie – odpowiada. Wieczór wcześniej Łukasz mówi, że jedzie do Zosina na dyżur. Będzie tam cały weekend. Mój pacjent nie może się skontaktować z siostrą, jej telefon nie odpowiada. Jakby był wyłączony albo poza zasięgiem. Dzwonię do Ł. Udaje się zlokalizować siostrę, jedzie do Stalowej Woli do ośrodka recepcyjnego. Kontaktuję się ze strażakiem, który wiezie dziewczynę samochodem. Proszę, żeby przekazał jej telefon. Ja swój przekazuję jej bratu. Rozmawiają. W tym samym czasie partnerka pacjenta czeka na wyniki swoich bad...