Proszę, dziękuję, przepraszam, procedura
Mówi się, że procedury i algorytmy porządkują i ułatwiają naszą pracę. Ale co w sytuacji, na którą nie przewidzieliśmy procedury? Na nocnym dyżurze dostaliśmy informację o tym, że o północy trzeba będzie odebrać repatrianta z płyty lotniska i przywieźć do nas. Rano odbierze go załoga lwowskiego pogotowia ratunkowego. W porządku, przecież już kilkukrotnie odbywały się podobne odbiory. Chwilę przed północą Marta i Marek wsiedli do karetki i pojechali pod terminal. Kiedy przywieźli pacjenta okazało się, że jest on bardzo niespokojny, powiedział, że musi być na 10 rano w Kijowie. Zapytaliśmy dlaczego to dla niego takie ważne, bo przecież lwowskie pogotowie planowo odbierze go dopiero rano, a stąd do Kijowa daleka droga… Mężczyzna zaczął opowiadać. O tym, że ma poparzone ponad 50% ciała w wyniku wybuchu miny. Że kiedy on trafił do szpitala, to jego żona niedługo później dostała udaru. Oboje trafili do szpitala w Kijowie, mimo że pochodzą spod Odessy. Kiedy żona leżała w śpiączce po udar...